Reportaż - Sakrament małżeństwa

 

Fotorelacja Anny Galicy

 

Medytacje o sakramencie małżeństwa


Piękno i tajemnicę sakramentu małżeństwa mogliśmy przeżyć na Verba Sacra w sobotnie popołudnie 8 kwietnia. Przewodnikiem był święty Jan Paweł II, obecny w relikwiarzu na ołtarzu katedralnym. Teksty czytane przez 5 par małżeńskich i parę narzeczonych brzmiały niezwykle prawdziwie. Wystąpili: Kasia i Piotr Remleinowie, Anna i Andrzej Łapa, Zofia i Wojciech Górowie, Grażyna i Marek Grześkowiakowie, Violetta i Marek Barszczewscy oraz Malwina Konieczka i Jacek Basiński. Harmonijnie z tekstami współgrała oprawa muzyczna w wykonaniu duetu: Katarzyna Stroińska – Sierant /piano/ i Jarosław Sierant /skrzypce/. Wszystkie kompozycje były autorstwa Katarzyny Sierant. W finale wszystkie pary małżeńskie ustawiły się razem, a najstarsi stażem małżonkowie – Anna i Andrzej Łapa, wypowiedzieli tekst przysięgi małżeńskiej. Na zakończenie ks. kanonik Ireneusz Szwarc pobłogosławił obecnych krzyżem z relikwiami św. Jana Pawła II. Zdjęcia – Zbigniew Skibniewski

 

Wspomnienie Tadeusza Malaka

Fragment pięknej interpretacji poezji Eliota na Festiwalu Verba Sacra 2006...


 

Wejherowski poemat Prof. Bogdana Walczaka

Na spotkaniu w Wejherowie (6 lutego 2017)

Nie umniejszając zasług Pana Prezydenta

(O których w Wejherowie wżdy każdy pamięta)

Ni zasług jego ludzi, a błyszczy wśród których

Nasz wejherowski sprawny minister kultury;

Nie umniejszając zasług cnego translatora

(Choć to ksiądz – można mu rzec : „Ora et labora!”),

Ani przewielebnego zasług duchowieństwa :

Więc konfratrów tłumacza wedle przełożeństwa,

Wiec biskupa-seniora, co nas błogosławił,

A więc księdza prałata, co miasto rozsławił,

Stawiając kolegiatę obok polskich katedr,

Od Odry aż do Bugu, od morza do Tater;

Nie pomniejszając zasług oprawców muzycznych

Zdolnych i pracowitych, gdy dziewczęta – ślicznych,

Ni zasług reżysera, wielkiego artysty,

Wielkiego wizjonera, sprawcy wzruszeń czystych,

Co, chociaż wokół Biblii bez przerwy się trudzi,

Znać, że mu to bezspornie na zdrowie wychodzi;

Z przyszłych, wciąż licznych, spotkań tu nie zrezygnuje,

Bo, że tu bije serce Kaszub, dobrze czuje;

Ni zasług jego żony, co go dzielnie wspiera,

A w Wejherowie coraz pewniej się rozpiera;

Ni zasług konsultanta, szczerego Kaszuby,

Co pod jego dyktando przebiegały próby,

Prześwietnego lingwisty, profesora Tredra,

Co go śmierć powaliła, jak rosłego cedra

Powala srogi wicher gdzieś w libańskich górach;

Teraz na nas spogląda, siedząc gdzieś tam w chmurach;

Nie tracąc z oczu roli księdza Waszkowiaka,

Co już hebrajski poznał chyba w powijakach,

A teraz byłby lepszy niż niejeden rabin

Z rozsianych od Lizbony aż po Abu Dhabi.

Powtarzam : nie ujmując niczego nikomu,

Powiem, kto nas gromadzi co rok w Bożym domu.

To ona, megagwiazda na wysokim niebie,

Stenka, kaszëbskô gwiazda, wielkość sama z siebie.

Choć Prezydent wysoki, byśmy się wspinali

Na palce, pozostali, przy niej myśmy mali.

Bo choć Biblia Kaszubska przedsięwzięcie wielkie,

Ma tylko dzięki Stence powodzenie wszelkie

I trwałego sukcesu nikt nigdy nie przetnie.

Dzięki Danusi przyszłość rysuje się świetnie,

Bo ona wciąż gotowa służyć swej ojczyźnie

I jej rodzinnej mowie – pięknej kaszëbiznie.

Ona tutaj kaszëbsczi jãzek dziś fetuje,

Co za jej sprawą kwitnie i dobrze się czuje.

A niech już pozostanie Danki tajemnicą,

Jak to robi (bez troski widocznej o lico),

Że z każdym rokiem młodsza, że nam tu młodnieje

I – z roku na rok, widzimy – pięknieje :

Dwa w jednym – wyjątkowa Opatrzności łaska :

Zbożna lektorka Biblii – i seksowna laska.

Na wątłych barkach Danki Kaszëbskô Biblëja

Spoczywa – i to mówię, no, wyłącznie nie ja.

Więc chuchajmy, dmuchajmy, by nam rozkwitała

I idolką Kaszubskiej Biblii pozostała.

Więc kochajmy ją wszyscy, może ją to skrzepi,

A jak kochać Danusię, pokażę najlepiej.

 


Strona 4 z 58

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

     

Znajdź w archiwum

Złota kolekcja

Aktorzy

  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy

Polecamy