Św. Jadwiga Śląska - Dzień Papieski

Email Drukuj PDF


Prostotą i wdziękiem w interpretacji żywota św. Jadwigi Śląskiej ujęła Małgorzata Buczkowska - Szlenkier obecnych na dzisiejszej prezentacji Verba Sacra. Zasłużone brawa otrzymał też duet Monika Buczkowska /sopran/ i Jacek Pupka /organy/ za ciekawy i pięknie wykonany program muzyczny. Po prezentacji można było ucałować relikwie św. Jadwigi, dzięki życzliwości obecnego na prezentacji ks. kanonika Benedykta Glinkowskiego - proboszcza parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej na Os. Kwiatowym w Poznaniu. Fot. Zbigniew Skibniewski

Święta Jadwiga Śląska - Droga do świętości

 

Wytrwanie w przeciwnościach, błogosławioną skuteczność w działaniu, stałą gotowość do podejmowania nowych dzieł lub odbudowywania zniszczonych, zawdzięcza Jadwiga intensywnemu życiu duchowemu. Przekazy źródłowe poświęcają mu wiele miejsca. W nieustannym wysiłku, opierając się na dostępnych dla niej wzorach, Jadwiga wypracowała swoistą duchowość. Żyła najpierw pod silnym wpływem duchowości benedyktyńskiej i cysterskiej, które kładły nacisk większy na własne uświęcenie niż na działalność zewnętrzną. Podobnie jak św. Bernard z Clairvaux była Jadwiga rozkochana w lekturze Pisma Świętego, w rozpamiętywaniu Męki Pańskiej i rozszerzaniu kultu Matki Bożej. Zainteresowanie Pismem Świętym wyniosła z Kitzingen. Księgi Święte były dla Jadwigi bogatym źródłem wewnętrznych pociech i pobożności. Przez stałe zgłębianie treści Słowa Bożego otrzymywała liczne łaski. Na wzór zakonny kazała w czasie posiłków czytać fragmenty ksiąg świętych, a nawet sama czytała Biblię swoim domownikom.

Wraz z pojawieniem się nowych zakonów na Śląsku: franciszkanów i dominikanów, zjawia się też nowy ideał świętości, podkreślający głównie cnotę pokory, ubóstwo i miłość, wyrażającą się w formie praktyki miłosierdzia. Dlatego obok mocno dotąd podkreślanych wyrzeczeń, coraz ważniejszą rolę zaczynają odgrywać cechy pozytywne. Jadwiga jest pierwszą znaną w Polsce kobietą hołdującą wyraźnie nurtowi surowej ascezy i rozkwitającemu kultowi ubóstwa, tak charakterystycznemu dla zakonów żebraczych. Wyraźna surowość życia połączona z dobrowolnym ubóstwem pozwoli Jadwidze łatwo wypracować postawę jednoczącą w sposób idealny życie czynne z życiem modlitwy, a więc powiązanie zadań Marii i Marty (por. Łk 10, 38 – 42). Blisko siedemdziesiąt lat życia w świecie pełnym trosk i napięć, zawsze była wierna Chrystusowi i Kościołowi.

Z codzienną działalnością w świecie łączyła Jadwiga usilne dążenie do tego, „aby żyć stale w obecności Boga”. Wiele czasu poświęcała modlitwie, czasem – jak podaje tradycja klasztoru trzebnickiego – zamykała się w kościele na modlitwę całonocną. Zakonnice klasztoru trzebnickiego: Gaudencja i Eugenia, chciały wiedzieć, jak Jadwiga zachowuje się podczas modlitwy, jak ona się modli, kiedy jej nikt nie widzi. Stąd pewnego razu ukryły się w kościele i obserwowały Księżnę, jak ona upokarzała się przed ołtarzem ufundowanym na cześć Matki Bożej i w prosty sposób dziękowała Stwórcy wszystkich rzeczy. Wisiał tam dosyć dużych rozmiarów krzyż, a na nim Zbawiciel z rozciągniętymi ramionami, pełen wymowy. Kiedy ona na klęczkach modliła się, jak to było jej zwyczajem, Ukrzyżowany odjął od belki krzyża prawe ramię i rękę wyciągnął przed siebie. Pobłogosławił Jadwigę i dało się słyszeć wyraźny głos: „Twoja modlitwa została wysłuchana i otrzymasz to, o co prosisz”. Ten motyw jest częsty w ikonografii, począwszy od XIV wieku. W trzebnickim kościele, w miejscu wymienionego wydarzenia, znajduje się ołtarz z obrazem przedstawiającym ową scenę. Zachowała się też tablica z napisem: „W tym miejscu Chrystus pobłogosławił z krzyża św. Jadwidze”.

Autor jej życiorysu w rozdziale o życiu modlitwy najwięcej miejsca poświęcił opisaniu nabożeństwa Jadwigi do Eucharystii. „Jakie miała nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu Ciała Pańskiego i z jaką wiarą uczestniczyła Jadwiga we Mszy Świętej, tego nie jest w stanie przedstawić żaden człowiek” – wyznaje jej kierownik duchowny, o. Herbord, franciszkanin. Pobożna Księżna nie zadowalała się uczestnictwem w ciągu dnia tylko w jednej Mszy świętej. „Ilu tylko mogła zdobyć księży dla celebrowania Mszy św., we wszystkich brała osobiście udział w największym skupieniu... Ilekroć księża, diecezjalni lub zakonni, znaleźli się na jej dworze, gdy ich spotkała, musieli jej odprawić Mszę świętą”. Na nadmiar nabożeństw na dworze Jadwigi narzekali jej kapelani i służba. Prawdopodobnie któryś z duchownych ułożył dwuwiersz, który następnie rozpowszechniła służba:

„In sola Missa non est contenta ducissa,

Quod Sunt presbiteri, missae tot oportet haberi”

(Na Mszy jednej nie dość Księżnej,

Ilu księży się stawi, tylu ją odprawi).

 Teksty Pisma Świętego były dla Jadwigi źródłem natchnienia i inspirowały jej czyny. Zapisała ona na zawsze w swoim sercu sława Boskiego Mistrza: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” .(Łk 6, 36). Wspierała biednych, opiekowała się chorymi i głodnymi, troskliwie umiała się zająć matką oczekującą dziecka, nie zapominała o wdowach i sierotach. Tam, gdzie dostrzegała braki i konieczne potrzeby, tam. przychodziła z pomocą, kierując się miłością serca. I nie czyniła tego, jak inne księżne, przez swoich służących, ale sama trudziła się spiesząc im z pomocą, stosownie do słów Pisma Świętego: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Zasadą Księżnej Jadwigi było: „Nikt z potrzebujących ubogich nie powinien przymierać głodem w książęcym grodzie wrocławskim”.

Stale utrzymywała na swoim dworze trzynastu chorych kalek, zebranych podczas objazdu kraju. Liczba ta jest symboliczna i miała jej przypominać Jezusa Chrystusa wśród Apostołów. Ten dworski szpitalik, jedyną w swoim rodzaju instytucję, kazała Jadwiga wozić wraz z dworem. Podczas postojów osobiście zajmowała się chorymi ku niezadowoleniu swojej służby. Mimo tej krytyki kontynuowała tę pracę, aby uwrażliwić otoczenie na potrzeby ludzi chorych i biednych.

Szczególne zrozumienie i miłość okazywała trędowatym, którymi zajmowała się osobiście. Przykładem tej trudnej opieki było schronisko trędowatych kobiet w pobliżu Środy, któremu poświęcała wiele czasu.

Innym przejawem tej troski o człowieka była stała opieka nad więźniami, stosownie do słów Pana: „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25, 36). Dostarczała im żywności, odzieży, a nawet światła, aby ciemność nie była dla nich przykrą. Tym, którzy nie byli w stanie zapłacić swoich długów, przysyłała potajemnie pieniądze, aby mogli wypłacić się. Wstawiała się za uwięzionymi lub skazanymi na śmierć, na ogół udawało się jej uzyskać uwolnienie lub zmniejszenie kary.

Z domu rodzinnego i z Kitzingen Jadwiga przyniosła na Śląsk szczególną cześć dla Matki Bożej i Świętych Pańskich. „Ponieważ, jak to przystało – czytamy w jej „Vita” – „Matkę Pana wśród wszystkich świętych szczególnie kochała, nosiła zawsze przy sobie maleńką jej figurkę. Tę figurkę często wyjmowała i trzymała w swoich rękach, aby z miłością mogła się jej częściej przypatrzeć i przez prawdziwie pobożne spojrzenie tym łatwiej mogła się rozpalać do większej jeszcze miłości ku Najświętszej Maryi Pannie”. Błogosławiła chorych tą figurką i dostępowali uzdrowień.

W momencie śmierci tak mocno ją trzymała w lewej ręce, że z ręki tej nie można było figurki wyjąć. Zatem zabrała ją do grobu. Po latach, kiedy otwarto grób, trzy palce, w których trzymała figurkę, nie były uszkodzone.

Spośród Świętych Pańskich Jadwiga szczególnie prosiła o wstawiennictwo u Boga św. Marię Magdalenę, św. Katarzynę Aleksandryjską, św. Teklę i św. Urszulę. W ostatniej chorobie wymienione Święte nawiedziły ją – i jak opowiadają świadkowie – rozmawiała z nimi.

Obdarzona zarówno żywym temperamentem jak i gorącymi uczuciami umiała kierować swoim życiem w duchu roztropności i surowej ascezy. W życiu codziennym postępowała Jadwiga z należytą rozwagą. W bulli kanonizacyjnej z 1267 roku czytamy: „Należy jeszcze podkreślić, jak bardzo kierowała się we wszystkich sprawach roztropnością, tym darem, który właśnie sprawia, że owa cnota czyni człowieka dla innych pociągającym, a równocześnie sprawia, że przestrzegany jest właściwy umiar. W ten sposób starała się zaoszczędzić sobie nieprzemyślanego działania i pomyłki”. W innym miejscu czytamy: „Żadne, nawet najbardziej twarde ciosy, zadane jej przez los, nie były w stanie złamać jej twardego usposobienia”.

Po tragicznej śmierci syna, księcia Henryka II, na polach legnickich w dniu 9 kwietnia 1241 roku, wypowiedziała słowa: „Dziękuję Tobie, Panie, że byłeś taki dobry dla mnie i dałeś mi takiego syna, który jak dobre dziecko, za życia zawsze mnie kochał, szanował i nigdy w żaden sposób nie zasmucił. Choć bardzo by mnie cieszyło, gdyby nadal żył, to jednak mam większą radość z tego i przeżywam ją razem z nim, że on przez bohaterską śmierć mógł zjednoczyć się ze swoim Zbawicielem. Pokornie polecam Ci jego duszę”.

Za przykładem wielu świętych Jadwiga prowadziła bardzo surowe, pokutnicze życie. W zachowywaniu postów była dla siebie tak wymagająca, że jej współcześni dziwili się, że nie umarła z głodu. Dlaczego się tak umartwiała? Podejmowała dobrowolne umartwienia i wyrzeczenia w duchu pokuty za innych – z miłości do ludzi, a zwłaszcza do swoich najbliższych.

Mimo pokutniczego stylu życia była zawsze pogodna, gotowa do ofiary.

Z osobistą pobożnością Jadwigi był związany jej wielki szacunek dla kapłanów i w ogóle dla osób duchownych. Nigdy nie chciała pierwsza zasiąść do stołu, dopóki najpierw nie usiadł ksiądz, który celebrował Mszę św. Wielki szacunek miała dla każdego biskupa, a szczególnie dla swojego biskupa wrocławskiego. Stąd tak boleśnie przeżywała zatargi męża i syna z władzą kościelną. Jak mogła, tak starała się im zapobiec – jednała zwaśnione strony, łagodziła i wyciszała spory.

 

Święta Jadwiga patronką dnia wyboru Jana Pawła II

 

Wydarzenie z 16 października 1978 roku zapisało się głęboko w sercach Polaków. Do dzisiaj ten dzień wywołuje wspomnienie pełne radości, która w tamten czas zdawała się dosięgać szczytów radości pełnej wzruszeń i zarazem powagi w obliczu niezbadanych wyroków Bożej Opatrzności.

Bazylika trzebnicka – miejsce grobu Świętej – jak to zazwyczaj bywa w dniu odpustu, tętniła swoją własną, niepowtarzalną atmosferą. W rozmowach wśród licznie napływających pielgrzymów można było słyszeć stale powracający jeden temat: wybór nowego papieża. Panowała tego dnia atmosfera wyczekiwania. Pielgrzymi z dalszych stron zaczęli powoli opuszczać trzebnickie sanktuarium. O godzinie 18.00 rozpoczęła się ostatnia odpustowa Msza święta.

Wiadomość o białym dymie nad kaplicą Sykstyńską – zwiastunie dokonanego wyboru papieża – dotarła o godz. 18.18. Mocniej zabiły serca wierzących całego świata. Ks. Dziekan Wawrzyniec Bochenek po wysłuchaniu słów Ewangelii, przeprosił księdza kaznodzieję i drżącym głosem oznajmił: „Przekazuję Wam radosną wiadomość, mamy nowego papieża!” Zapadła głęboka, uroczysta cisza. Po chwili ks. dziekan kontynuował: „Do tej radości dochodzi jeszcze druga, przekraczająca nasze oczekiwanie. Papieżem został wybrany nasz rodak, arcybiskup krakowski kardynał Karol Wojtyła!” Wszystkich zebranych ogarnęło wielkie wzruszenie i w jednym momencie bazylikę wypełniła burza gorących oklasków. Do końca Mszy św. modlitwom towarzyszył nastrój wielkiego wzruszenia. W oczach pojawiły się łzy.

W ten wieczór hymn dziękczynienia: „Ciebie, Boże, wysławiamy...”, który śpiewano przed grobem św. Jadwigi na zakończenie uroczystości odpustowych, miał jakiś szczególny wydźwięk. Ciebie, Boga, wysławiamy... za tak wspaniały i niepojęty dar, tego dnia dany wszystkim.

Św. Jadwiga Śląska, czczona od wieków przez Polaków, stała się patronką dnia wyboru pierwszego Polaka na Stolicę Piotrową. Pisał o tym Ojciec Święty w liście do arcybiskupa wrocławskiego Henryka Gulbinowicza w dniu 16 X 1979 roku: „Ja sam jestem głęboko przekonany, że w tamtym pamiętnym dniu św. Jadwiga stała się również patronką wyboru pierwszego w dziejach Polaka na stolicę świętego Piotra. Dziś, gdy upływa pierwszy rok mojego pontyfikatu, tak bardzo leży mi na sercu, aby usilnie prosić ją, żeby swoim wstawiennictwem pomagała mi w tej ogromnie trudnej służbie zleconej mi przez Boga, przed którego miłością, mądrością i wiedzą chylę czoło, w kornym wyznaniu powtarzając za Apostołem Pawłem: „Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!” (Rz 11, 33b).

„Przy tej sposobności chciałbym powierzyć w szczególny sposób tej potężnej i niezawodnej Obrończyni chrześcijan cały Lud Boży, zarówno ten w Archidiecezji Wrocławskiej, jak i ten zamieszkujący Ziemie Śląska. Do wszystkich też kieruję słowa ojcowskiej zachęty, aby mianowicie z niezachwianą wiernością, jaka wyróżnia Polskę, każdy w swoim zakresie starał się usilnie naśladować przedziwne i sławne wzory pobożności i męstwa tak wielkiej Patronki, a także inne cnoty, które zdobią chrześcijanina”.

Ks. Antoni Kiełbasa SDS

 


 
Ta strona używa cookie. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki

Wydarzenia

  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia

Mecenat





  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

     

Znajdź w archiwum

Złota kolekcja

Aktorzy

  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy