Profesor Bogdan Walczak o Biblii Kaszubskiej...

Email Drukuj PDF

alt


Jednym z największych sympatyków Biblii Kaszubskiej jest Profesor Bogdan Walczak. Co roku przybywa jako honorowy gość do Wejherowa i po każdej premierze wygłasza poemat sławiący tę niezwykłą edycję Verba Sacra. Jest to najbardziej oczekiwany moment spotkania na Ratuszu, oczekiwany przez wszystkich z radością, co widać na powyższym zdjęciu. Od lewej: Danuta Stenka, Profesor Bogdan Walczak, Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt i Przemysław Basiński.


W Wejherowie na bankiecie

(24 stycznia 2011)


Jak co rok o tej porze się dziś spotykamy,

Jak w ekstazie słów świętych i pięknych słuchamy,

Przybywszy z bliskiej, dalszej (Poznań!) okolicy

Tu na kaszubski Psałterz w kaszubskiej stolicy.

Kto to sprawił? Wiadomo, to rzecz dowiedziona:

Trzech słynnych wielkich mężów – i największa żona.

Pierwszy – to Wejherowa dostojny prezydent,

Ważny, a ŚWIĘTYM SŁOWOM życzliwy decydent,

Wybrany na kolejną urzędu kadencję

Przez miejskiej społeczności przyjazną frekwencję.

Życzymy celebrycie, inaczej znańcowi,

Aby wejherowianie osiadli i nowi

Zgodnie postanowili, zwarci i ochotni:

Wejherowa włodarzem będzie dożywotnim,

Albo też, postępując Wejhera śladami,

Wojewodą, co stawion ponad Kaszubami.

A jeśli te godności pchają się na kopy,

Niech zjednoczonej będzie współrządcą Europy.

Drugi – sceny, teatru wielki reformator,

Godzien miejsca w szeregu pośród, dajmy na to,

Artystów jak Artaud czy Brook, czy Stanisławski,

Grotowski, Kantor, inny krakowski, warszawski

Geniusz czy teoretyk , powiedzmy: Iksiński

(I tak pośród nich wszystkich największy Basiński).

Niech, jak Wyspiański, teatr widzi swój ogromny,

Bo, co zrobił, zaiste czyn to wiekopomny,

A liczba uczestników ŚWIĘTYCH SŁÓW lektury

Już wielka, po poznańsku wciąż „idzie do góry”.

Trzeci z tytanów myśli i woli – translator.

Winniśmy mu dziś wszyscy szczerą wdzięczność za to,

Że mają Ewangelie Kaszubi w swej mowie,

A jeśli mu dopisze (czego życzym) zdrowie,

To i następne księgi Starego Przymierza

Będą wnet po kaszubsku, bo do tego zmierza.

Za te wielkie zasługi głosów wielka kupa

Nas tu przytomnych zabrzmi: „Adam na biskupa!”

Niech jako pasterz w pięknym osiądzie Pelplinie,

Albo Gdańsk zagłodzony niechaj go nie minie,

Lub najstarsza biskupia stolica – poznańska

(Nie tak znowu daleko z Poznania do Gdańska).

A jeśli nasz translator jeszcze wyżej zmierza,

To chórem zawołamy: „Adam na papieża!”

Bo też to dla Kaszubów perspektywa luba:

Mógł być papieżem Polak, może być Kaszuba.

No i największa z wielkich – wspaniała dziewczyna.

To od niej wierszydełko winno się zaczynać.

Któryż to, który raz się tutaj spotykamy

I kaszëbiznę w ustach gwiazdy podziwiamy?

Któryż to, który? Który? Rok za rokiem mija,

Coraz się szybciej nitka sióstr Parek odwija,

I tylko nasza gwiazda, choć w zimie, wiosenna,

I tylko nasza gwiazda niezmiennie promienna.

Jakże ona to robi – zapytać się pora,

Że gdy my coraz starsi, ona młodsza coraz

I jeśli ta tendencja dalej się utrzyma,

Jeżeli dalej wiek się jej nie będzie imał,

To, jeśli taka będzie święta Boska wola,

My (chcę rzec: ja) do piachu, ona – do przedszkola.

Lecz na razie w najlepszych dla niewiasty latach,

Gdy mi już raz po razie coś tam strzyka w gnatach

I członki wysiadają (nie wszystkie, na szczęście).

Mam jednak z życzeniami problem coraz częściej,

Bo czego życzyć, gdy już Danusia ma wszystko:

Kaszubskie i warszawskie domowe ognisko,

Wielki talent, pozycję już ugruntowaną,

Rozgłos, sławę i fanów rzeszę nieprzebraną.

Czy to serial, tragedia czy też ŚWIĘTE SŁOWA:

Kunszt jej sztuki zachwyca wszystkich wciąż od nowa.

Cóż za siła i głębia głosu spiżowego!

Rzekłem kiedyś zasadnie: zdolna do wszystkiego.

W naszych sercach ma miejsce od dawna najpierwsze.

Można jej tylko życzyć, aby, kto ma szersze

Serce od przeciętnego, jeszcze więcej miejsca

Dla Danusi przeznaczył, na kształt mego serca,

Które Danusia niemal w całości zajmuje

I nad którym, królowa, łaskawie panuje.

Ale bo też jest we mnie serce niezwyczajne,

W podziwie niedościgłe, w miłości wydajne.

Stąd teraz taki pomysł w głowie mi zaświtał

(Zaraz go w czyn wprowadzę, bo myśl znakomita):

Ochoczo – bo nikogo nie trza będzie zmuszać –

Wtaszczymy zaraz wielką wannę do ratusza

I, aby jej okazać naszą cześć, oddanie,

Tu zaraz wykąpiemy Danusię w szampanie.

Ofiarny pan prezydent już podwładnych woła

I szlachetnego trunku nie poskąpi zgoła.

A ja, jako inicjator tego przedsięwzięcia

I Danusi wielbiciel niemal od poczęcia,

Też ze względu na moje kompetencje liczne –

Osobiście obmyję członeczki prześliczne.


Prof. Bogdan Walczak

 
Ta strona używa cookie. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki

Wydarzenia

  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia
  • Wydarzenia

Mecenat





  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

     

Znajdź w archiwum

Złota kolekcja

Aktorzy

  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy
  • Aktorzy