Kiedy wypowiedziane zostało ostatnie zdanie przez aktora, zapadła cisza, która trwała prawie minutę. Tak zasłuchani byliśmy w „Wyznania” św. Augustyna. A potem oklaski i brawa na stojąco od wdzięcznych uczestników ostatniej tegorocznej prezentacji Verba Sacra. I dla komentatora ks. prof. dr hab. Bogdana Częsza, który celnie wydobył istotę dzieła Świętego z Hippony. I dla aktora Sławomira Grzymkowskiego, który pięknie oddał klimat „Wyznań” i przeżycia ich autora. Program muzyczny w wykonaniu duetu Jacek Pupka /organy/ i Piotr Maćkowiak /obój/ znakomicie dopełnił całość, która była prawdziwą ucztą duchową dla wszystkich obecnych w katedrze na Ostrowie Tumskim.
Wydarzenie dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.
Dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera

Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego

W nastroju skupienia i medytacji wysłuchaliśmy w niedzielę 26 października w Katedrze na Ostrowie Tumskim fragmentów Apokalipsy św. Jana w ciekawej i zróżnicowanej interpretacji Andrzeja Lajborka. W swoim komentarzu franciszkanin o. prof. dr hab. Adam Sikora, wybitny znawca Księgi Objawienia, przedstawił kontekst historyczny jej powstania i podstawowe cele, jakie przyświecały jej autorowi, św. Janowi Apostołowi. O. Adam jest również autorem przekładu Apokalipsy, a jej dwunasty rozdział przetłumaczył na wyspie Patmos, w grocie, w której według tradycji św. Jan spisywał swoje objawienia. Poniżej pełny tekst komentarza teologicznego. Piękną oprawę muzyczną, złożoną z pieśni angielskich czasu renesansu wykonał Sołacki Chór Kameralny pod dyrekcją Marianny Lewickiej.
Wydarzenie dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.
Dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera

Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego

Apokalipsa św. Jana
Komentarz teologiczny
Szanowni Państwo! Dzisiaj przed nami ostatnia księga Nowego Testamentu – Księga Apokalipsy św. Jana. Znana jest nam ona również jako Księga Objawienia. Samo bowiem słowo „apokalipsa” oznacza w j. greckim objawienie, odsłonięcie tego, co do tej pory było zakryte.
W stylu swoim Księga Apokalipsy odbiega od pozostałych ksiąg nowotestamentowych. Przepełniona jest symboliką i zaskakującymi obrazami. Z pewnością i współczesnemu ich odbiorcy nie są obce odczucia, jakich w starożytności doznawał czytając księgę Apokalipsy św. Dionizy z Aleksandrii, tj. „uczucia zauroczenia, fascynacji, grozy, zawrotu głowy i przerażenia” (por. Euzebiusz z Cezarei, HK 7,24.4). Może być bowiem równocześnie odbierana jako księga nadziei i pociechy, ale też grozy i zapowiedzi nadejścia nieuchronnych zatrważających wydarzeń. Napisana jest w stylu, który nie ułatwia współczesnemu czytelnikowi jej pełnego zrozumienia. Wprawdzie jest w niej wiele fragmentów jasnych i samych przez się oczywistych, to jednak zrozumienie niektórych przychodzi z trudem, a niekiedy staje się to wręcz niemożliwe.
Pamiętać należy, że Księga Apokalipsy powstała prawie dwa tysiące lat temu, pod I wieku po Chr. we wschodniej części wielkiego Imperium Rzymskiego. W ostatniej dekadzie tego wieku sytuacja chrześcijan w tamtej części Cesarstwa stała się dramatycznie trudna: nasiliły się prześladowania wyznawców Chrystusa, którzy odmawiali oddawania boskiej czci cesarzowi i brania udziału w kulcie ku czci bogini Romy. Wśród poddanych represjom i zesłanych karnie na Patmos, wyspę leżącą na Morzu Egejskim, znalazł się umiłowany uczeń Jezusa, św. Jan Apostoł. Na Patmos właśnie w tym czasie beznadziei skierował Pan Jezus do św. Jana orędzie „o tym, co stać się ma niebawem: (Ap 1,1). Bóg wybrał ostatniego z żyjących Apostołów, by ten przekazał chrześcijanom, spośród których wielu upadało na duchu, a nawet zapierało się wiary, słowa mające przynieść pociechę, nadzieję i umocnienie.
Księga ta została napisana w literackim gatunku apokaliptycznym, znanym już wówczas prawie od trzech wieków, to jest w czasach rozpoczęcia wielkich prześladowań narodu żydowskiego przez władców greckich, którzy zamierzali zhellenizować podbite tereny. Dramatyczna sytuacja wierzących w Chrystusa, od których domagano się zerwania ze swoją wiara, dotknęła chrześcijan, którzy, podobnie jak wcześniej wielu prześladowanych Żydów, w obliczu ogromu szerzącego się zła, liczyli już tylko na bezpośrednią interwencję Boga. W ten sposób Apokalipsa św. Jana stała się częścią obszernej literatury, tzw. literatury kryzysu.
Św. Jan Apostoł kierując swoje dzieło do prześladowanych chrześcijan, pragnął dać im odpowiedź na dręczące w nich pytania: Kto naprawdę rządzi tym światem? Czy rzeczywiście jest nim wszechmocny Bóg, który zdaje się milczeć wobec ogromu zła dotykającego ludzi, czy może raczej zdający się panować niepodzielnie imperator rzymski?
Sformułowanie odpowiedzi stało się możliwe wówczas, gdy pod koniec pobytu na Patmos świętemu Janowi objawił się zmartwychwstały Chrystus, nakazujący spisać to, co zobaczył i co usłyszał. Na Patmos do dzisiaj czcią otacza się tzw. Świętą Grotę Apokalipsy, w której wydarzenie to miało mieć miejsce.
Słowa objawienia skierowane do udręczonych chrześcijan nie ograniczają się do analizy zewnętrznych zjawisk ani do udzielania rad mających doraźnie zapobiec sytuacji. Opór przeciwko tym, których siły militarne są nieproporcjonalnie wielkie nie jest na dłuższą metę możliwy. Dlatego prawdziwą walkę trzeba toczyć na zupełnie innym, głębszym, duchowym poziomie. Jest to walka ze złem pochodzenia demonicznego, którego struktury totalitarnego imperium są jedynie zewnętrznym narzędziem. Zło to uderza w wyznawców Chrystusa i dąży do zniszczenia wspólnoty wierzących, do zniszczenia całego Kościoła. Przewija się ono w historii i wciela w struktury władzy, zwłaszcza tej, której zasięg i siła oddziaływania są największe. Prawdziwym wrogiem Kościoła jest szatan, który niestety ciągle znajduje ludzi gotowych z nim współpracować.
Tego przeciwnika nie można zwyciężać orężem tego świata, ale można z nim walczyć środkami, na które wskazał Jezusa: modlitwą, ofiarowanym cierpieniem, a nieraz ofiarą z życia na wzór Jego zbawczej ofiary na krzyżu. Apostoł poucza, że droga do chwały nie prowadzi chrześcijan przez doczesne tryumfy, ale przez wytrwałe podążanie drogą krzyża. Nawet obrazy Kościoła eschatologicznego ukazują go jako wspólnotę noszącą ślady przebytych etapów historii. Siłą, która pozwala zwyciężać jest „krew Baranka” (12, 11), tj. życie, które pochodzi od Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego. To życie chrześcijanie mają w sobie dzięki łączności z Chrystusem, który daje za pokarm samego siebie. Apokalipsa zapewnia, że żaden chrześcijanin nie jest w zmaganiu ze złem osamotniony. Pan stale jest w pobliżu i jest zaangażowany w walce z tym samym wrogiem. Chociaż ostatecznie zło zostanie pokonane przez samego Baranka, to jednak w zwycięstwie Baranka ma swój udział także Kościół, dzięki sile, którą od Niego czerpie.
Apokalipsa nie jest jednak tylko księgą pociechy i umocnienia dla prześladowanych chrześcijan. Jest także księgą przestrogi dla wszystkich, którzy lekkomyślnie odrzucają Boga i budują świat bez Niego. Skazują oni na cierpienia miliony istot ludzkich, ale także samych siebie. Świat bez Boga staje się bowiem coraz mniej przyjaznym człowiekowi, owszem miejscem dla niego śmiertelnie groźnym. Dopiero jednak u kresu historii, gdy zło zostanie ostatecznie pokonane, ukaże się w całej pełni absurdalność każdego ludzkiego systemu, który wykluczył Boga i ujawni się tragizm tych wszystkich, którzy lekkomyślnie włączyli się w tworzenie się świata, zamykając oczy duszy na „Tego, który jest, który był i który przychodzi” (Ap 1, 4).
Księga Apokalipsy nie jest też księgą przeznaczoną jedynie dla wiernych pierwszego wieku, ale jest aktualnym orędziem kierowanym do Kościoła na wszystkich etapach jego wędrówki, zmierzającej ku pełnemu zjednoczeniu z Panem. Nie jest katastroficzną zapowiedzią groźnych wydarzeń przyszłości, ani nie stanowi ucieczki w sferę utopii, ale jest objawieniem rzeczywistości Bożej, prawdy o Dniu Ostatecznym i Powszechnym Sądzie Boga, który zapewni ostateczny już tryumf dobra.
Teksty, które dzisiaj usłyszymy są perykopami liturgicznymi, czytanymi podczas Mszy św. w roku kościelnym. Ich przekładu dokonałem osobiście. Pewną ciekawostką jest, że dwunasty rozdział Apokalipsy przetłumaczyłem w samej Grocie Apokalipsy na Patmos, a więc w tym miejscu, gdzie wg tradycji św. Jan zobaczył i spisał wizję o „Niewieście obleczonej w słońce”.
o. prof. dr hab. Adam Sikora OFM
W niedzielę 11 maja o godz. 16:30 w katedrze poznańskiej odbyła się specjalna edycja Verba Sacra dla uczczenia 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego pt. „Pieśń o Bolesławie Chrobrym, który koroną królewską Polskę ozdobił”. W programie: komentarz historyczny prof. dr hab. Stanisława Rosika /Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego/, recytacja aktorska fragmentów pierwszej kroniki polskiej, znanej pod nazwą Kronika Galla Anonima. Recytacja przedzielona była utworami muzycznymi, specjalnie dobranymi do charakteru całości. Wśród nich: nieznana 15 – zwrotkowa wersja hymnu „Bogurodzica” oraz „ Pieśń o śmierci Bolesława” kompozycji Jacka Pupki. Spektakl przypomniał o historycznej roli Poznania w dziejach Polski, gdzie w katedrze w Złotej Kaplicy znajduje się nekropolia pierwszych królów Polski. Wykonawcy: recytacja – Zbigniew Grochal aktor Teatru Nowego w Poznaniu, oprawa muzyczna – kwintet dęty „Masterbrass”, męski zespół wokalny, Jacek Pupka /organy, kompozycje/. Reżyseria – Przemysław Basiński. Wydarzenie dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania #poznanwspiera oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.

W poniedziałek 7 października odbyła się w kościele pw. NMP Wniebowziętej w Obornikach prezentacja, poświęcona Jadwidze Zamoyskiej. Fragmenty tekstów Generałowej przeczytała aktorka Lidia Sadowa. Komentarz wygłosił prof. dr hab. Władysław Chałupka. Oprawę muzyczną przygotował Chór Con Brio pod dyrekcją Marcjanny Nowak. Była to już 16 prezentacja Verba Sacra w Obornikach. Jak zawsze pieczołowicie przygotowana przez organizatorów i znakomicie przyjmowana przez zgromadzonych licznie słuchaczy.
W sobotnie popołudnie 23 marca katedra na Ostrowie Tumskim wypełniła się wersetami Ewangelii według świętego Marka. Żarliwą i dynamiczną interpretację Aleksandra Machalicy wspierała znakomicie dopasowana oprawa muzyczna Orkiestry Jordan pod dyrekcją kompozytora Tomasza Karwańskiego. Skupienie licznie przybyłych na pierwszą tegoroczną prezentację Verba Sacra było niezwykłe. Kiedy wybrzmiały ostatnie słowa Ewangelii, nastała cisza. Czuło się, że Słowo jest żywe i trwa w każdym z nas. I niech tak dalej trwa. Fot.: Zbigniew Skibniewski. Fotorelacja: https://www.facebook.com/verbasacra/



W styczniu mija 25 lat od inauguracji Verba Sacra z udziałem Gustawa Holoubka. Z tej okazji planujemy specjalny program jubileuszowy, którego szczegóły przedstawimy wkrótce. Powstaje również książka o Verba Sacra autorstwa Przemysława Basińskiego. Fragment opisujący pierwszą prezentację publikujemy poniżej.
„Nadszedł dzień premiery niedziela 23 stycznia 2000 roku. Mroźna aura, było chyba 6 stopni poniżej zera, nie odstraszyła Poznaniaków, którzy tłumnie wypełnili katedrę na Ostrowie Tumskim. Przed prezentacją weszliśmy do ks. proboszcza Ireneusza Szwarca, gdzie czekali już dziennikarze. Ks. Ireneusz podczas wywiadu troskliwie opiekował się gościem do tego stopnia, że trzymał popielniczkę przy jego papierosie, którego spopielona część rosła w szybkim tempie i lada moment groziła upadkiem na podłogę. Była to piękna scena. W zakrystii katedralnej powitał nas ks. biskup Marek Jędraszewski, który przygotował wystąpienie inauguracyjne Verba Sacra. Stojący obok niego ks. Stefan Dusza, dyrektor Pallotinum, trzymał w ręku sporą walizkę i zamierzał wręczyć ją Holoubkowi. Była w niej prawie setka mikrokaset magnetofonowych z nagraniem Biblii Tysiąclecia w wykonaniu aktorów Jana Tesarza i Mieczysława Voita. Pan Gustaw podziękował, ale ze zrozumiałych powodów walizki nie przyjął – za chwilę miał występ.
W prezbiterium też już było ciasno. Przy ołtarzu zgromadził się chór katedralny, a po bokach siedzieli ludzie. W głównej nawie zawieszone było logo Wielkiego Jubileuszu. Biskup Marek rozpoczął cytatem z Izajasza, jak się miało okazać później, cytatem proroczym co do przyszłości Verba Sacra – „Słowo które wychodzi z ust moich nie wraca do mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego co chciałem i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”. Okazało się, że Verba Sacra, planowane tylko na rok Jubileuszowy 2000, doszły do 25 roku trwania. Ale tego dnia jeszcze nie byliśmy tego świadomi. Gdzieś w nawie słychać było głos dziecka, z którym przybyli do katedry młodzi rodzice. Do wygłoszenia komentarza zaprosiliśmy młodego biblistę, ks. dr Krzysztofa Bardskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jego wystąpienie spodobało mi się, bo pokazywało optymistyczną stronę obu tekstów, a zwłaszcza Koheleta: Motto, które otwiera i zamyka Księgę Eklezjastesa – vanitas vanitatum, „marność nad marnościami” – zawiera tylko cząstkę jego filozofii życia. Kohelet wznosi się ponad pesymizm. Obserwując wciąż zmieniający się świat dochodzi do wniosku, że wszystko pod słońcem ma swój czas właściwy, mądrość zaś polega na tym, by duchowo zapanować nad pozornie bezładnym ciągiem paradoksów życia. Kohelet nie zaprasza do wyrzeczeń i stoickiej abnegacji. Wprost przeciwnie, ulotność chwili każe chwytać okruchy radości pełnymi garściami”.
Holoubek rozpoczął wolno, majestatycznie, powoli rozwijając charakterystyczną dla siebie frazę:
Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem.
Marność nad marnościami, mówi Kohelet,
marność nad marnościami ! Wszystko jest marnością!
W jego interpretacji to, co w zapisie było pesymizmem i goryczą, stawało się mądrością. I jakąś niezwykłą siłą, która sprawiała, że cała katedra słuchała go w skupieniu. Nawet wtedy gdy mówił o starości:
Pamiętaj o swym Stworzycielu
za dni swej młodości,
zanim nadejdą złe dni
i przybliżą się lata, o których powiesz:
„Nie podobają mi się”;
zanim zaćmi się słońce i światło, i księżyc, i gwiazdy,
a chmury znowu powrócą po deszczu;
w dzień, w którym drżeć będą stróże domu
i pochylą się [nawet] silni mężowie;
gdy ustaną w swej pracy [niewiasty] mielące zbyt już nieliczne
i pomroka spowije te, które spoglądają przez kratę;
gdy zawrą się wrota na ulicę,
gdy głos żaren przycichnie,
gdy wstawać się będzie z [pierwszym] śpiewem ptaka,
gdy głosy śpiewaczek umilkną;
gdy lęk pocznie ogarniać przed wzniesieniem
i strach na drodze;
gdy drzewo migdałowe zakwitnie
i ciężko wlec się będzie szarańcza,
i pękać będą kapary;
– bowiem człowiek odchodzi do swego domu wieczności
i płaczki przebiegają [już] ulice –
zanim się zerwie srebrny sznur
i rozbije się złota czara,
zanim roztrzaska się dzban nad źródłem,
a koło się złamie i wpadnie do studni;
proch powróci do ziemi, z której był [powstał],
a duch wróci do Boga, który go dał.
To mówił mędrzec. Holoubek nie grał, mówił jak mędrzec, jak Kohelet. I kiedy po latach słucham tego nagrania, odnoszę ciągle to samo wrażenie, że był w tym jakiś znak Opatrzności, której obecność doświadczyliśmy wszyscy, którzy tamtego mroźnego styczniowego popołudnia niedzielnego roku 2000 znaleźliśmy się w katedrze.
Gdy ponownie stanął przy pulpicie, aby rozpocząć księgę , o której jeden z mędrców, starożytnego Izraela powiedział, że „wszystkie księgi Pisma są święte, ale Pieśń nad Pieśniami – Szir haszirim -jest Święta nad Świętymi”, wszyscy byliśmy pewni, że znów usłyszymy głos Koheleta. Jakież było zaskoczenie, kiedy nagle w katedrze rozległ się radosny, młody ton:
Całuj mnie pocałunkami ust twoich ,
bo słodsza jest twoja miłość nad wino;
(a woń twoich olejków jest ponad wszelkie wonności)
Wszyscy się poruszyli, na twarzach pojawiło niedowierzanie, a potem się radosny uśmiech. 77 – letni aktor nagle pokazał młodość w jej najciekawszym momencie – miłosnym zachwycie. Uczynił to genialnie, bez cienia dosłowności, tak, że nie było wątpliwości, że erotyka ma swój Boży wymiar. A po ostatnich słowach popatrzył na ludzi i uśmiechnął się. Wszyscy powstali i pierwszą premierę Verba Sacra zakończyła owacja na stojąco. A ja dziękowałem Bogu, że nie wystąpiła aktorka w „Pieśni nad pieśniami”. Potem spotkaliśmy się przy lampce wina i poczęstunku w Auli Wydziału Teologicznego. Był prezydent Ryszard Grobelny z małżonką, był też prof. Janusz Ziółkowski, były rektor UAM i senator. Wspólnie z Gustawem Holoubkiem zasiadali w I Senacie RP po 1989 roku.
Występ Holoubka odbił się szerokim echem po całym kraju. Otworzył drzwi do artystów z najwyższej półki – mistrzów słowa, których nazwiska wyznaczały złoty wiek w dziedzinie sztuki aktorskiej.”
Przemysław Basiński
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w ramach trwającego ROKU JADWIGI ZAMOYSKIEJ jest inicjatorem i współorganizatorem wydarzenia kulturalnego pt. VERBA SACRA – REKOLEKCJE POLSKIE JADWIGI ZAMOYSKIEJ w Zakopanem. Z okazji 100-lecia śmierci Jadwigi Zamoyskiej oraz w trakcie trwania Roku Jej Imienia, przypomniano tę wybitną postać i Jej głębokie, patriotyczne i wychowawcze, wciąż aktualne myśli.
Fragmenty dzieł Zamoyskiej czytała Katarzyna Pietrzyk. Wybór tekstów: Anna Lipczyńska, prof. dr hab. Władysław Chałupka /komentarz/. Reżyseria: Przemysław Basiński. Oprawa muzyczna: Muzyka Góralska „Jutrzenka” z Tatrzańskiego Centrum Kultury w Zakopanem pod kierunkiem Krzysztofa Trebuni-Tutki. Organizacja: Agata Nowakowska – Wolak.
Wydarzenie odbyło się w Kościele Św. Krzyża w Zakopanem, przy ul. Władysława hr. Zamoyskiego w dniu 25.10.2023.
23 sezon Verba Sacra zakończyła Księga Izajasza w interpretacji Łukasza Lewandowskiego, który znakomicie oddał żarliwość natchnienia proroka Starego Testamentu. Z przyjemnością słuchało się znanych z czytań liturgicznych wersetów, zapowiadających narodziny Mesjasza. Pięknie wybrzmiewały pieśni adwentowe w wykonaniu Kwartetu Improsonus. Wracaliśmy do domów z rozgrzanymi sercami, wdzięczni za Słowo, które prosto prowadzi nas do radości Bożego Narodzenia. Fotorelacja Zbigniewa Skibniewskiego – www.facebook.com/verbasacra.

W niedzielę 18 grudnia o godz. 16:30 odbędzie się w Bazylice Archikatedralnej w Poznaniu ostatnia tegoroczna premiera Verba Sacra. Fragmenty Księgi Izajasza usłyszymy w interpretacji aktora teatralnego i filmowego Łukasza Lewandowskiego. Komentarz przygotował ks. prof. dr hab. Janusz Nawrot z Wydziału Teologicznego UAM. Oprawa muzyczna: kwartet Improsonus w składzie: Katarzyna Stroińska- Sierant – fortepian, Jarosław Sierant – skrzypce, Jan Adamczewski – saksofon sopranowy, Sławomir Tokłowicz- instrumenty perkusyjne. W programie pieśni adwentowe w wersji instrumentalnej: Rorate Caeli, Oto Pan Bóg przyjdzie, Po upadku człowieka grzesznego, Archanioł Boży Gabriel, Spuśćcie nam na ziemskie niwy.
Wstęp wolny. Planowana jest transmisja na kanale https://www.facebook.com/verbasacra/
W poniedziałek 14 listopada w Pałacu Działyńskich w Poznaniu odbył się Finał Ogólnopolskiego Konkursu dla aktorów na artystyczną interpretację „Ballad i Romansów” Adama Mickiewicza. Wystąpili: Jakub Gwit, Włodzimierz Ignasiński, Krystian Kanclerz, Marta Kontny, Anna Kończal – Bochenek, Julian Nowicki, Alicja Semrał, Sylwia Skonieczka, Filip Grzegorz Wawrecki i Anna Wieczorek. Jury w składzie: prof. dr hab. Elżbieta Wesołowska – Instytut Filologii Klasycznej UAM, prof. dr hab. Elżbieta Nowicka – Instytut Filologii Polskiej UAM, ks. prof. dr hab. Janusz Nawrot, reżyser Przemysław Basiński – prezes Fundacji VERBA SACRA, po wysłuchaniu wszystkich uczestników konkursu, postanowiło przyznać: Nagrodę Grand Prix w wysokości 4 000 zł Annie Kończal – Bochenek absolwentce PWST we Wrocławiu, Nagrodę Specjalną /3000 zł/ Julianowi Nowickiemu studentowi Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi, Nagrodę Publiczności /2000 zł/ Annie Wieczorek aktorce Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki oraz Wyróżnienie /1000 zł/ Filipowi Grzegorzowi Wawreckiemu studentowi Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi. Konkurs „dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego”. Gratulujemy ! Fot. Zbigniew Skibniewski. Więcej na https://www.facebook.com/verbasacra/
